W tym celu korzysta się z odpowiednich programów wspomagających projektowanie i uwzględnia się w nich także ewentualne zyski ciepła, które zmniejszają wartość roczną zużycia ciepła. Niestety, bez tych danych nie ma po co przystępować do robienia porównań, bo bez względu na to, jakie urządzenie zastosujemy jako źródło ciepła, to wartość rocznego zużycia ciepła będzie taka sama, gdyż jest zależna od konstrukcji budynku, a nie od rodzaju ogrzewania. Zwracam na to uwagę, gdyż początkujący inwestorzy bardzo często mylą zużycie ciepła z obliczonym zapotrzebowaniem na ciepło.
W poprzednim artykule (Poradnik inwestora (cz. 9.)) mówiliśmy o cenie ciepła pochodzącego z różnych źródeł. Teraz musimy te dane połączyć z kosztem wykonania instalacji. Gdy sama instalacja jest taka sama przy różnych wariantach, jej koszt możemy pominąć, a zająć się tylko kosztem kotłowni (źródła ciepła).
Celem analizy ekonomicznej jest ustalenie jaka byłaby różnica w poniesionym koszcie ogrzewania w ciągu roku, gdyby zastosować tańsze paliwo. Następnie ustalamy koszt przyjętego źródła ciepła i porównujemy go z tym, o którym myślimy jako źródle alternatywnym. Nawet gdy jest droższe pod względem inwestycyjnym, to przy niższym koszcie energii cieplnej z tańszego paliwa, może się okazać, że droższa inwestycja zwróci cię nam (różnica w kosztach inwestycyjnych) w... No właśnie. Podzielenie tego kosztu (różnicy) przez oszczędności roczne przy korzystaniu z tańszego paliwa, pokaże nam okres zwrotu zwiększonych nakładów.
Teraz, gdy wiemy co z czym porównywać, należy dobrze zestawić koszty, które są związane z budową źródła ciepła, ale także te, które wpływają na koszty eksploatacji instalacji grzewczej. Nie ma to jak dobre przykłady, dlatego rozpatrzmy takie źródła ciepła, jak kocioł na drewno, kocioł gazowy normalny i kondensacyjny i pompa ciepła.
Z porównania kosztów wynika, że najtańsze ciepło otrzymujemy ze spalania drewna. Czy rzeczywiście tak jest?
Zacznijmy od analizy drewna jako paliwa. 1m3 drewna litego odpowiada 2,5 m3 zrębków i 0,5 t granulatu drzewnego. Wartość opałowa drewna zależy od jego wilgotności. Drewno suche to 18 MJ/kg a przy wilgotności 30% wartość ta spada do ok.13 MJ/kg (węgiel ma 26 MJ/kg, a olej 42 MJ/kg). Jak widać, aby uzyskać określony efekt cieplny, trzeba spalić więcej drewna, i wtedy porównanie kosztów uzyskanej energii cieplnej wygląda zupełnie inaczej.
Ktoś może zapytać, a kotły na drewno z odgazowaniem. Jak to jest z nimi? Kotły z odgazowaniem drewna są także bardzo popularne, chociaż ich cena jest wyższa, niż innych, ale warto pamiętać, że jeżeli nie chcemy kupować gotowego drewna, o odpowiedniej wilgotności (15-20%), to pocięte na ćwiartki pnie o długości 35-45 cm należy składować na 18-24 miesiące pod dachem, w przewiewnym miejscu. Gdyby była to dębina, to sezonowanie trwa jeszcze dłużej, bo 12 miesięcy bez przykrycia, a potem 2 do 3 lat pod przykryciem.
Jedną z wad kotłów na paliwo stałe jest konieczność instalowania naczynia rozszerzalnego otwartego. Polskie przepisy nie dopuszczają naczynia przeponowego (system zamknięty), pomimo tego, że w pewnych warunkach system zamknięty jest dopuszczony, np. w Niemczech.
System otwarty, wiążę się z tym, że nie każdy producent grzejników daje gwarancję na swoje wyroby, jeżeli zostały zastosowane w układzie otwartym. Instalatorzy proponują układy z wymiennikiem ciepła, ale jest to dodatkowy element instalacji.
Czy, gdy się zestawi wszystkie te wymienione wyżej elementy, to czy ogrzewanie drewnem jest tak rewelacyjnie tanie? Kocioł gazowy tradycyjny czy kondensacyjny? Tu porównanie jest dużo prostsze, bo oba kotły spalają gaz ziemny. Różnica jest tylko w ich sprawności. Tradycyjny kocioł o nowoczesnej konstrukcji ma 93-96% sprawności (starszej konstrukcji poniżej 90%), gdy kocioł kondensacyjny to sprawność 109%. Jeżeli porównamy zaoszczędzony (teoretycznie) gaz i jego cenę porównamy z różnicą w cenie obu kotłów, to otrzymamy liczbę lat, w których zwiększony nakład nam się zwróci. Nie należy tylko zapominać, że kocioł kondensacyjny to niższe parametry pracy kotła, a przez to zwiększona powierzchnia grzejników. Koszt większej liczby lub powierzchni grzejników powinno się także uwzględnić w naszej analizie.
Najmodniejsze obecnie źródło ciepła, jakim jest pompa ciepła, sprawia więcej niespodzianek, niż inne. Jakie? Przede wszystkim sposób pobierania ciepła pierwotnego. Ilość tego ciepła i możliwość jego pobierania jest podstawową wartością przy projektowaniu instalacji opartej na pompie ciepła. Różnica w poziomach temperaturowych w wymienniku ciepła, między dolnym i górnym źródłem decydują o współczynniku energetycznym pompy ciepła. Czym różnica mniejsza, tym większy współczynnik, a więc lepsze wykorzystanie energii elektrycznej, ale za to koszty inwestycyjne po stronie instalacji centralnego ogrzewania, większe. Do tego dochodzą sprawy związane z wykonaniem kolektorów ziemnych lub studni głębinowych, które, gdy są poniżej 30 m wymagają już specjalnych dokumentacji i kwalifikowanego wykonawstwa. A to już jest temat na osobny artykuł.
W następnym artykule pomówimy o opłacalności modernizacji instalacji grzewczych.
W poprzednim artykule (Poradnik inwestora (cz. 9.)) mówiliśmy o cenie ciepła pochodzącego z różnych źródeł. Teraz musimy te dane połączyć z kosztem wykonania instalacji. Gdy sama instalacja jest taka sama przy różnych wariantach, jej koszt możemy pominąć, a zająć się tylko kosztem kotłowni (źródła ciepła).
Celem analizy ekonomicznej jest ustalenie jaka byłaby różnica w poniesionym koszcie ogrzewania w ciągu roku, gdyby zastosować tańsze paliwo. Następnie ustalamy koszt przyjętego źródła ciepła i porównujemy go z tym, o którym myślimy jako źródle alternatywnym. Nawet gdy jest droższe pod względem inwestycyjnym, to przy niższym koszcie energii cieplnej z tańszego paliwa, może się okazać, że droższa inwestycja zwróci cię nam (różnica w kosztach inwestycyjnych) w... No właśnie. Podzielenie tego kosztu (różnicy) przez oszczędności roczne przy korzystaniu z tańszego paliwa, pokaże nam okres zwrotu zwiększonych nakładów.
Teraz, gdy wiemy co z czym porównywać, należy dobrze zestawić koszty, które są związane z budową źródła ciepła, ale także te, które wpływają na koszty eksploatacji instalacji grzewczej. Nie ma to jak dobre przykłady, dlatego rozpatrzmy takie źródła ciepła, jak kocioł na drewno, kocioł gazowy normalny i kondensacyjny i pompa ciepła.
Z porównania kosztów wynika, że najtańsze ciepło otrzymujemy ze spalania drewna. Czy rzeczywiście tak jest?
Zacznijmy od analizy drewna jako paliwa. 1m3 drewna litego odpowiada 2,5 m3 zrębków i 0,5 t granulatu drzewnego. Wartość opałowa drewna zależy od jego wilgotności. Drewno suche to 18 MJ/kg a przy wilgotności 30% wartość ta spada do ok.13 MJ/kg (węgiel ma 26 MJ/kg, a olej 42 MJ/kg). Jak widać, aby uzyskać określony efekt cieplny, trzeba spalić więcej drewna, i wtedy porównanie kosztów uzyskanej energii cieplnej wygląda zupełnie inaczej.
Ktoś może zapytać, a kotły na drewno z odgazowaniem. Jak to jest z nimi? Kotły z odgazowaniem drewna są także bardzo popularne, chociaż ich cena jest wyższa, niż innych, ale warto pamiętać, że jeżeli nie chcemy kupować gotowego drewna, o odpowiedniej wilgotności (15-20%), to pocięte na ćwiartki pnie o długości 35-45 cm należy składować na 18-24 miesiące pod dachem, w przewiewnym miejscu. Gdyby była to dębina, to sezonowanie trwa jeszcze dłużej, bo 12 miesięcy bez przykrycia, a potem 2 do 3 lat pod przykryciem.
Jedną z wad kotłów na paliwo stałe jest konieczność instalowania naczynia rozszerzalnego otwartego. Polskie przepisy nie dopuszczają naczynia przeponowego (system zamknięty), pomimo tego, że w pewnych warunkach system zamknięty jest dopuszczony, np. w Niemczech.
System otwarty, wiążę się z tym, że nie każdy producent grzejników daje gwarancję na swoje wyroby, jeżeli zostały zastosowane w układzie otwartym. Instalatorzy proponują układy z wymiennikiem ciepła, ale jest to dodatkowy element instalacji.
Czy, gdy się zestawi wszystkie te wymienione wyżej elementy, to czy ogrzewanie drewnem jest tak rewelacyjnie tanie? Kocioł gazowy tradycyjny czy kondensacyjny? Tu porównanie jest dużo prostsze, bo oba kotły spalają gaz ziemny. Różnica jest tylko w ich sprawności. Tradycyjny kocioł o nowoczesnej konstrukcji ma 93-96% sprawności (starszej konstrukcji poniżej 90%), gdy kocioł kondensacyjny to sprawność 109%. Jeżeli porównamy zaoszczędzony (teoretycznie) gaz i jego cenę porównamy z różnicą w cenie obu kotłów, to otrzymamy liczbę lat, w których zwiększony nakład nam się zwróci. Nie należy tylko zapominać, że kocioł kondensacyjny to niższe parametry pracy kotła, a przez to zwiększona powierzchnia grzejników. Koszt większej liczby lub powierzchni grzejników powinno się także uwzględnić w naszej analizie.
Najmodniejsze obecnie źródło ciepła, jakim jest pompa ciepła, sprawia więcej niespodzianek, niż inne. Jakie? Przede wszystkim sposób pobierania ciepła pierwotnego. Ilość tego ciepła i możliwość jego pobierania jest podstawową wartością przy projektowaniu instalacji opartej na pompie ciepła. Różnica w poziomach temperaturowych w wymienniku ciepła, między dolnym i górnym źródłem decydują o współczynniku energetycznym pompy ciepła. Czym różnica mniejsza, tym większy współczynnik, a więc lepsze wykorzystanie energii elektrycznej, ale za to koszty inwestycyjne po stronie instalacji centralnego ogrzewania, większe. Do tego dochodzą sprawy związane z wykonaniem kolektorów ziemnych lub studni głębinowych, które, gdy są poniżej 30 m wymagają już specjalnych dokumentacji i kwalifikowanego wykonawstwa. A to już jest temat na osobny artykuł.
W następnym artykule pomówimy o opłacalności modernizacji instalacji grzewczych.


1