Industrialna willa na warszawskiej Saskiej Kępie
Industrialna willa na warszawskiej Saskiej Kępie, fot. Tomasz Paczkowski
Dom położony na pięknej działce z okazałymi, starymi drzewami był marzeniem Małgorzaty i Piotra. Nie chcieli jednak wyprowadzać się poza Warszawę, szukali więc odpowiedniego miejsca w „zielonych” dzielnicach miasta – na Żoliborzu, Mokotowie i Saskiej Kępie. Ta ostatnia okazała się strzałem w dziesiątkę. Gospodarze wraz z dwoma kotami – Rudą i Leonem – czują się tutaj wspaniale.
Zobacz także
Dekordia.pl Modne wnętrza – inspiracje, które zaczynają się od płytek
Wyobraź sobie wnętrze, które od progu opowiada historię – o kolorach, fakturach i detalach dobranych z wyczuciem. Modne płytki potrafią dziś więcej niż tylko „wykończyć” podłogę czy ścianę. Są punktem...
Wyobraź sobie wnętrze, które od progu opowiada historię – o kolorach, fakturach i detalach dobranych z wyczuciem. Modne płytki potrafią dziś więcej niż tylko „wykończyć” podłogę czy ścianę. Są punktem wyjścia do aranżacji pełnej charakteru, światła i zaskoczeń.
Viyar Jak dziś projektuje się meble: od szkicu do montażu
Proces tworzenia mebli już dawno wykroczył poza papierowe rysunki i zestaw standardowych szafek. Nowoczesne podejście to hybryda inżynierii, projektowania, logistyki i planowania produkcji. Meble coraz...
Proces tworzenia mebli już dawno wykroczył poza papierowe rysunki i zestaw standardowych szafek. Nowoczesne podejście to hybryda inżynierii, projektowania, logistyki i planowania produkcji. Meble coraz częściej stają się częścią scenariusza architektonicznego, a nie tylko obiektem w tle.
marito.pl Meble na wymiar czy gotowe – co lepiej sprawdzi się w Twoim mieszkaniu?
Wybór odpowiednich mebli to kluczowy element aranżacji każdego wnętrza. Decyzja pomiędzy meblami na wymiar a gotowymi rozwiązaniami może znacząco wpłynąć na funkcjonalność, estetykę oraz komfort codziennego...
Wybór odpowiednich mebli to kluczowy element aranżacji każdego wnętrza. Decyzja pomiędzy meblami na wymiar a gotowymi rozwiązaniami może znacząco wpłynąć na funkcjonalność, estetykę oraz komfort codziennego użytkowania. Szczególnie w przypadku małych mieszkań warto dobrze przemyśleć, które z tych rozwiązań lepiej odpowie na nasze potrzeby.
Działka w centrum miasta o iście podmiejskim klimacie skradła serca inwestorów. Jednak budynek wymagał przebudowy. Dlatego Małgorzata i Piotr postanowili zmienić jego bryłę na tyle, na ile pozwolił konserwator zabytków. Nowi gospodarze powierzyli projekt domu architekt Joannie Kulczyńskiej, córce Bogdana Kulczyńskiego, założyciela pracowni Kulczyński Architekt. Małgorzata zachwyciła się projektem prywatnego domu architekta – o prostej, nowoczesnej bryle, z dużymi przeszkleniami i tężnią. W projekcie domu na Saskiej Kępie znalazły się podobne rozwiązania.
Eklektyzm kontrolowany
Budynek o powierzchni ponad 400 metrów kwadratowych ma cztery kondygnacje. W przyziemiu znajdują się sauna, garaż i pomieszczenie techniczne. Otwarta przestrzeń parteru to salon, jadalnia i kuchnia. Na wyższym poziomie, którego częścią jest antresola nad salonem, znajduje się strefa prywatna, czyli sypialnia właścicieli z garderobą i dużą łazienką. Ostatnie piętro zajmuje biblioteka z gabinetem oraz pokój i łazienka dla gości. Przedłużeniem części dziennej na parterze jest duży taras zaprojektowany tak, aby uniknąć wycinania chociażby jednego drzewa. Małgorzacie i Piotrowi zależało na industrialnej, minimalistycznej aranżacji domu, ocieplonej m.in. przez stare meble z historią, towarzyszące im od lat. To właśnie z myślą o wyeksponowaniu ich oryginalnego, miodowego koloru Joanna zaproponowała ciemne kolory jako tło. Szary gres, czarne drewno i blacha w tym samym kolorze, a także przezroczyste, bezbarwne szkło, stworzyły industrialną bazę dla eklektycznego wyposażenia wszystkich wnętrz.
Strefa dzienna na parterze
Z salonu przez ogromne okna rozpościera się piękny widok na ogród – zmieniająca się wraz z porami roku przyroda niemal „wchodzi” do domu. Wpadające przez przeszklenia światło dzienne sprawia, że wnętrze, mimo ciemnej kolorystyki, jest jasne i przestronne. Podłoga jest wykończona szarym gresem, jedna ze ścian – oryginalną cegłą pochodzącą z rozbiórki starej mazurskiej posiadłości. Całość zwieńcza sufit wykończony czarnymi deskami szalunkowymi. Zielona sofa niemieckiej marki Bretz i żółte fotele Fogia są w tym stonowanym otoczeniu dekoracyjnymi plamami energetycznych kolorów. Na tle ceglanej ściany stanęły rzeźby przywiezione przez gospodarzy z Afryki oraz wyjątkowa szafka pod telewizor zaprojektowana przez Joannę. Gospodarze podpatrzyli ją u wspólnych znajomych i zapragnęli mieć taką samą. Duża część wyposażenia pochodzi ze sklepu NAP. Na granicy między salonem a częścią kuchenną stoi kominek projektu Bogdana Kulczyńskiego, pion z dwóch stron jest obłożony czarną blachą.
Kuchnia jest zorganizowana wokół wyspy wykończonej konglomeratem we wzór lastryko. Od strony jadalni znajdują się w niej pojemne szuflady. Cała zabudowa, dodatkowy blat roboczy i większość sprzętów są ukryte za frontami z drewnianych lameli, które tworzą dekoracyjną, trójwymiarową płaszczyznę. Specjalnie zaprojektowany mechanizm sprawia, że drzwi po otwarciu chowają się w przestrzeń między meblami. W części jadalnianej stanął stół z prowizorycznym blatem ze stalowej blachy pomostowej, który… doskonale się sprawdza i gospodarzom wcale się nie spieszy, aby go wymieniać. Obok, na tle pokrytej czarną blachą tylnej ściany kominka stoi stara, drewniana witryna o stylowej, finezyjnej formie.
Na parterze znajduje się również toaleta, optycznie powiększona za pomocą lustra pokrywającego całą ścianę. Także w tym wnętrzu arch. Joanna Kulczyńska postawiła na ciekawe zestawienie starego z nowym.
Od Ludwika Filipa do Liny Cavalieri
Na kolejne poziomy domu prowadzą drewniane schody z oryginalną balustradą projektu Joanny, wykonaną ze szkła i prętów zbrojeniowych, które architektka własnoręcznie układała w pozornie przypadkowy wzór. Wywołują dekoracyjną grę światła i cieni na klatce schodowej.
Pierwsze piętro to strefa prywatna właścicieli. Częściowo składa się ze szklanej, lewitującej nad salonem antresoli. Ponadto na tym poziomie znajduje się sypialnia, w której centrum stoi piękne, oryginalne łoże w stylu „Ludwik Filip” (popularnym na początku XIX w. we Francji) z szafkami nocnymi do kompletu. Podłoga z czarnych desek oraz ściana pokryta kamiennym łupkiem podkreślają jego urodę. Za ścianą za łóżkiem znajduje się obszerna garderoba. W sypialni uwagę zwraca ciekawy detal architektoniczny – szklany wykusz. Małgorzata zobaczyła to rozwiązanie w domu Bogdana Kulczyńskiego – spodobało się jej tak bardzo, że poprosiła architekta, aby koniecznie umieścił je w projekcie. Łazienka, a raczej pokój kąpielowy w sąsiedztwie sypialni jest przestronna i jasna.
Jej ozdobą jest tapeta autorstwa Pierro Fornasettiego, przedstawiająca portrety jego muzy, śpiewaczki operowej Liny Cavalieri. Wzór wiele lat temu wpisał się do kanonu światowego designu i jest jednym z ulubionych motywów Małgorzaty. Dzięki dużej powierzchni w łazience znajdują się zarówno wanna, optycznie wydzielona „opaską” z marmuru oraz oryginalnie ustawiona kabina prysznicowa. Wzdłuż ściany z oknami ciągnie się marmurowy blat z dwiema umywalkami. Nad nimi, na tle okien, wiszą zaprojektowane przez Joannę, zamontowane do sufitu lustra w podświetlanych ramach.
Z zamiłowania Małgorzaty i Piotra do dobrego designu, połączonego z sentymentem do starych mebli oraz zmysłem artystycznym arch. Joanny Kulczyńskiej powstało wnętrze industrialne i ciepłe zarazem – dokładnie takie, o jakim marzyli gospodarze.
Projekt wnętrz: arch. Bogdan Kulczyński, arch. Joanna Kulczyńska, Kulczyński Architekt
Zdjęcia: Tomasz Paczkowski

















