Dom z widokiem na las
Dom z widokiem na las. Fot. Michał Przeździk-Buczkowski, Budzik Studio
W tym domu, siedząc na sofie, podziwiamy las. Przestrzeń, światło i bliskość natury sprawiają, że łatwo tu ulec atmosferze relaksu. By stworzyć tak harmonijne wnętrze, architekci z MUM Studio pracowali równolegle z projektantem architektury budynku.
Zobacz także
Fiberglass Fabrics Zdrowe ściany, zdrowy dom – jak farby wpływają na jakość powietrza we wnętrzach
Nowo wybudowany dom czy świeżo wyremontowane mieszkanie zwykle kojarzą się z komfortem, bezpieczeństwem i lepszą jakością życia. Zdarza się jednak, że po przeprowadzce domownicy zaczynają odczuwać różnego...
Nowo wybudowany dom czy świeżo wyremontowane mieszkanie zwykle kojarzą się z komfortem, bezpieczeństwem i lepszą jakością życia. Zdarza się jednak, że po przeprowadzce domownicy zaczynają odczuwać różnego rodzaju problemy zdrowotne. Objawy pojawiają się stopniowo i często trudno znaleźć ich przyczynę. Tymczasem źródło problemu może znajdować się dosłownie na każdej ścianie. Jakość powietrza wewnątrz budynków zależy nie tylko od wentylacji czy izolacji, ale również od materiałów wykończeniowych, które...
Fiberglass Fabrics Farby do wnętrz Fine Fresco i Ecoline – inwestycja w trwałość i ochronę zdrowia
Nowoczesne materiały wykończeniowe, w tym farby do wnętrz, powinny być nie tylko trwałe, ale także bezpieczne dla użytkowników oraz środowiska. Zastosowane w nich innowacyjne technologie oraz komponenty...
Nowoczesne materiały wykończeniowe, w tym farby do wnętrz, powinny być nie tylko trwałe, ale także bezpieczne dla użytkowników oraz środowiska. Zastosowane w nich innowacyjne technologie oraz komponenty mineralne pozwalają uzyskać gładkie i estetyczne ściany, odporne na zabrudzenia, ścieranie i wilgoć.
Dekordia.pl Modne wnętrza – inspiracje, które zaczynają się od płytek
Wyobraź sobie wnętrze, które od progu opowiada historię – o kolorach, fakturach i detalach dobranych z wyczuciem. Modne płytki potrafią dziś więcej niż tylko „wykończyć” podłogę czy ścianę. Są punktem...
Wyobraź sobie wnętrze, które od progu opowiada historię – o kolorach, fakturach i detalach dobranych z wyczuciem. Modne płytki potrafią dziś więcej niż tylko „wykończyć” podłogę czy ścianę. Są punktem wyjścia do aranżacji pełnej charakteru, światła i zaskoczeń.
Dużo światła, otwartej przestrzeni i bliskość natury. Dom w zielonej podwarszawskiej okolicy zdaje się otwierać na pobliski las. Dzięki ścisłej współpracy z pracownią architektury wnętrz MUM Studio Marty Drzymały z już na etapie projektowania budynku udało się spójnie powiązać architekturę, funkcjonalność i wystrój wnętrza domu, tak aby zaspokajał potrzeby rodziców z dwójką dzieci.
„Dopracowaliśmy układ funkcjonalny tak, żeby wydobyć widoki, na których zależało właścicielom” – mówi Marta Drzymała. Na przykład strefę wypoczynkową zaplanowano w ten sposób, by siedząc na sofie (Natuzzi), przez wielkie okno patrzeć na drzewa. Naprzeciwko kanapy nie ma telewizora, za to w nadprożu okna ukryto zwijany ekran. Można więc urządzić domowe kino. Właścicielom zależało przede wszystkim na stworzeniu przestrzeni, która sprzyjać będzie odprężeniu i relaksowi - stąd otwartość na pobliską zieleń, stonowana, zaczerpnięta z otoczenia kolorystyka oraz akcent na naturalne materiały.
Rodzinne życie w większości skupia się w otwartej po sam dach przestrzeni dziennej, która obejmuje salon, jadalnię i kuchnię. Oś domu stanowi strefa komunikacji – hol wejściowy i ażurowa klatka schodowa – oddzielająca część wspólną od przestrzeni prywatnej domowników. Na parterze jest to sypialnia rodziców z garderobą i łazienką, a na poddaszu – gabinet, pokoje syna i córki oraz ich łazienka i toaleta.
Zobacz też: Nowoczesna willa w sercu lasu
Nowoczesność z nutą klasyki
Tym, co zwraca uwagę już od wejścia, jest gra światła i przestrzeni – za zamykającymi hol dwuskrzydłowymi drzwiami z ryflowanego szkła przez ażurowe schody i okna widać las za domem.
„Wyzwaniem była konstrukcja schodów, bo są tak zlokalizowane, że niewiele było punktów zakotwienia” – tłumaczy architektka. Chodziło jednak o to, by schody nie tworzyły wizualnej bariery, dlatego zdecydowano się na przejrzystą konstrukcję policzkową ze szklaną balustradą. Przestrzenną kompozycję dopełnia napowietrzna świetlna instalacja z lamp “Algorithm” Vibii. Wrażenie kontaktu z naturą potęguje jasne drewno stopni i imponująca roślina pod schodami. Drewnem wykończono też zabudowę po prawej stronie przedpokoju - stalowa konstrukcja rozsuwanych drzwi do garderoby jest taka sama jak przeszklenia w głębi – ten motyw powtarza się w domu wielokrotnie. Na przeciwległej ścianie znalazło się duże lustro i lśniące “Kamyki” Oskara Zięty. Całość dopełnia tapicerowana ławka i “dywanik” na podłodze. Zaprojektowany przez MUM Studio i ułożony z dociętego spieku wzór stanowi delikatny klasyczny akcent w nowoczesnym wnętrzu.
Właścicielom bardzo podobały się takie klasyczne elementy, z założenia jednak miały być delikatne. Stąd frez na listwach przypodłogowych i sztukateryjne kasetony na ścianie w holu pod schodami oraz w salonie. Podobny zabieg powtórzono też na frontach zabudowy kuchennej – nie są to jednak typowe ramki na pojedynczych drzwiczkach – projektanci cały ciąg potraktowali jako jedną płaszczyznę.
Poszczególne funkcje w części dziennej wizualnie wydziela podłoga – w strefie komunikacji jest to szary, wielkoformatowy spiek, w salonie i jadalni – dębowy parkiet w węgierską (nieco szerszą niż typowa francuska) jodełkę. W kuchni ponownie spiek – ten sam co w holu, wykorzystano na posadzce, blatach i ścianie nad nimi. Wykończono nim też część zabudowy meblowej w salonie.
Przestrzeń oswojona
„Zależało nam, żeby ta przestrzeń pozostała jak najbardziej otwarta, dlatego gabinet u góry został jedynie przeszklony. Widać stamtąd cały ten zgiełk na dole” – mówi Marta Drzymała. W otwartym po sam dach salonie mocnym akcentem jest krzyż stworzony przez strop nad schodami i słup konstrukcyjny.
„Musieliśmy go troszeczkę ograć schodami i kominkiem” – tłumaczy architektka. Pociągniętą pod sam dach obudowę kominka, aby nie przytłaczała, lecz ładnie wkomponowała się w przestrzeń, dopasowano kolorystycznie do elewacji, której fragment widać przez okno. Wybór padł na wielkoformatowy spiek Laminam o lekko betonowej strukturze – idealny kolorystycznie i łatwy w czyszczeniu.
Po przeciwnej stronie elementy konstrukcyjne sprytnie ukryto w zabudowie meblowej i kuchennej. Pociągnięta do samego dachu mieści lodówkę i sprawia, że słupy konstrukcyjne powyżej nie są tak bardzo widoczne. Od strony salonu w zabudowie znalazło się miejsce na winiarkę i witrynkę oraz półki na rodzinne pamiątki. Za frontami ze spieku jest dodatkowe miejsce do przechowywania, a w górnej części kryje się projektor.
Kuchenne strefy
Ta zintegrowana z architekturą zabudowa meblowa nadaje przestrzeni kuchennej kształt litery “L”. Część widoczna od strony salonu – z wyspą i białymi frontami (MDF) ze sztukateryjnym zdobieniem – to ta bardziej reprezentacyjna, w której skupia się życie rodzinne i towarzyskie. Jej centrum stanowi obudowana czarnym spiekiem wyspa – dość wysoka służy jako dodatkowy blat roboczy, barek z hokerami na szybkie śniadanie lub kawę i najlepsze miejsce na rozmowy “od serca”.
Robocza część kuchni, z fornirowanymi frontami, kryje się “za rogiem”. Tam też, w głębi, za przesuwnymi drzwiami mieści się spiżarnia i “brudna kuchnia” – sprzęty AGD i segregacja śmieci.
Szafki wiszące, żeby nie były zbyt monumentalne, mają z zewnątrz białe korpusy, które “znikają” na tle ściany, i fronty z ryflowanego szkła w czarnych ramach - motyw, który pojawił się już w holu. Nad częścią zabudowy z płytą kuchenną nie ma górnych szafek, dlatego wybrano taką ze zintegrowanym wyciągiem – opary przez ścianę wyprowadzane są na zewnątrz.
Oświetlenie zlewu i kuchenki zapewniają minimalistyczne “patyczki”, a nad wyspą – lampa “Kontur” Vibii. Właścicielom bardzo zależało, żeby lampy w tym miejscu miały jak najmniej linek i kabli, które psułyby widok z przeszklonego gabinetu. Poza tym kuchenne oświetlenie miało nie konkurować z rzeźbiarską formą mosiężnej lampy w jadalni.
Biało-czarny rwetes
Klasyczny styl sztukaterii w przedpokoju przełamuje prosta forma konsoli i wielkoformatowy spiek na podłodze. Drzwi po prawej stronie prowadzą do niedużej, gościnnej łazienki. Jej wystrój miał być zaskoczeniem – odbiegać od stonowanej kolorystyki reszty domu. Stąd wybór płytek “Supreme” włoskiej marki 41zero42 o dynamicznym czarno-białym wzorze, który kojarzyć się może z marmurem, stygnącą lawą lub śniegiem na skalistych szczytach gór.
Pokryto nimi podłogę, ścianę prysznicową i nad umywalką. By nie wprowadzać nadmiernego niepokoju, na odbijającej się w lustrze ścianie są białe płytki “Biscuit” – jednobarwne, za to o ciekawej trójwymiarowej strukturze. Do tego drewniana zabudowa nad WC z dekoracyjną podświetlaną wnęką i szafka umywalkowa z ryflowanym frontem. Minimalistyczna podtynkowa bateria umywalkowa, podobnie jak zapewniająca niezwykle obfity i delikatny strumień deszczownica w kabinie walk-in. Całość dopełniają czarne graficzne elementy - grzejnik ścienny i kinkiet.
Wspólny rytm
W sypialni właścicieli konsekwentnie powtórzono motywy takie jak sztukaterie, ryflowania czy przeszklone drzwi w stalowych ramach. Klasyczny rys nadaje wnętrzu symetryczna kompozycja – łóżko, szafki nocne, lampki, dwoje drzwi po bokach (do łazienki i garderoby) oraz sztukateryjna listwa pod sufitem. Tapeta wydawała się właścicielom zbyt inwazyjna, więc aby urozmaicić ścianę na wprost okna, projektanci zaproponowali monochromatyczne ryflowanie (płyta MDF). Motyw ten powraca w miękkiej formie w wezgłowiu łóżka i tapicerowanej ławce.
Przez szklane drzwi po lewej stronie łóżka widać wolnostojąca wannę. Jej biała sylwetka odcina się na tle ściany wyłożonej przypominającym szary kamień gresem, a wolnostojąca bateria i dekoracyjne szklane dyski lamp podkreślają relaksacyjny charakter tego miejsca.
W łazience dominuje kamienna szarość i jasne drewno, a ryflowane płytki pod sufitem, których strukturę podkreśla podświetlenie, nawiązują do analogicznego elementu w sypialni. Podobnie frezowane fronty szafki umywalkowej. W zabudowie ściennej znalazło się dużo miejsca do przechowywania, a także kosz na brudną bieliznę.
Wypiaskowane w dużej tafli lustra koło pozwoliło na jego efektowne i praktyczne podświetlenie. Na funkcjonalność postawiono także w kwestii umywalek - zamontowano je pod blatem z kwarcogranitu (Technistone).
Właścicielom zależało też na dużej kabinie prysznicowej, nie zdecydowali się jednak na otwartą typu walk-in. Żeby nie było zimno, ma przesuwne drzwi. Komfort kąpieli zapewnia również bateria termostatyczna “Ecostat S” (hansgrohe) i deszczownica “Raindance”. Całość dopełnia słuchawka AXOR Starck i ukryty odpływ liniowy.
Widok z góry
Dzięki przeszkleniu dwóch ścian gabinet zdaje się zawieszony w powietrzu. Stąd i z podestu nad schodami jest atrakcyjny widok na salon i kuchnię w dole, ale szklane drzwi pozwalają się odciąć od domowego zgiełku. Sam pokój do pracy jest minimalistyczny, a nieliczne umeblowanie wizualnie stapia się z drewnianą podłogą. Oprócz biurka i sofy jest tu tylko prosta zabudowa meblowa - szafa i regał. Oświetlenie do pracy zapewnia inteligentna lampa – jej wysokością, rodzajem i natężeniem światła można sterować gestami.
Barwy dzieciństwa
Na poddaszu są też pokoje dzieci. Ponieważ rodzeństwo – w tej chwili w pierwszych klasach szkoły podstawowej - to chłopiec i dziewczynka, by uniknąć w przyszłości problemów z łazienkową logistyką, rodzice zaplanowali im dwie łazienki – jedną w pełni funkcjonalną i dodatkowo toaletę. Do obu wchodzi się przez niewielki hol z zabudową na ręczniki, kosz na brudną bieliznę itp.
Dziecięce łazienki miały być barwne i pogodne, ale nie infantylne. Projektanci zaproponowali więc płytki, którą producent nazywa współczesnymi freskami. W tej z wanną i prysznicem jedną ze ścian zdobią płytki “Pro Musa” w palmowe liście. Na podłodze i pozostałych ścianach są gładkie płytki w kolorze jasnego beżu. Na ten sam odcień polakierowano szafkę umywalkową. Pewnym wyzwaniem była obszerna zamykana kabina prysznicowa, która wchodzi w światło okna dachowego, jednak i na to znalazł się sposób. Dzieci, podobnie jak rodzice, mogą się cieszyć inspirowanym kroplami deszczu strumieniem z głowicy Raindance (hansgrohe). Pozostała podtynkowa armatura to bateria termostatyczna i słuchawka prysznicowa, które dobrze komponują się z geometrycznymi w formie bateriami umywalkowymi i wannową.
W dziecięcej toalecie natomiast królują pastelowe kaktusy. Do zintegrowanej z blatem umywalki, podobnie jak w łazience, dobrano baterię “Metropol” (hansgrohe). Pieprzyku jasnemu wnętrzu dodają czarne plamki na podłodze oraz czarny kinkiet. Bo konsekwencja nie musi oznaczać nudy, a bliskość natury sprzyja pogodzie ducha.
Zdjęcia: Michał Przeździk-Buczkowski, Budzik Studio
Stylizacja: Ola Buczkowska-Przeździk
Realizacja: Mum Studio, Marta Drzymała
Źródło: Mum Studio

















